Car Spa Detailing Premium

Ocena:4,60 (94)

Stefana Okrzei 69A, 87-810 Włocławek

Nawiguj
Mapa Google

Zapytaj o ofertę

Wysyłając wiadomość, akceptujesz zasady opisane w naszej Polityce prywatności oraz w Regulaminie serwisu.

Patryk *********
Patryk *********2 lata temu

Na tą chwilę bardzo zadowolony. Pan w recepcji bardzo miły, doradzi wytłumaczy. Dwa auta w jednym mycie na zewnątrz sprzątanie wewnątrz i komora silnika zaś w drugim mycie komory silnika. Efekt super jak nowe :) Ceny przystępne. Polecam :)

Jakub S
Jakub Srok temu

Zamówiłem usługę kompleksowego mycia z zewnątrz i sprzątania wnętrza auta. Niestety usługa zakończyła się na częściowym i niedokładnym odkurzeniu auta, powierzchownym umyciu z zewnątrz -- bez pozostałych oferowanych pakietem czynności - czyli to co na myjni można zrobić za 10-15zł samemu, nie ryzykując porysowania elementów auta.
Wszystkie załączone zdjęcia i filmy są PO ODBIORZE auta - niech mówią same za siebie.
O umówionej porze odbioru okazuje się że jeszcze co najmniej godzina mycia auta - finalnie miałem odebrać auto o 12, wyjechałem o 13:30.
System multimedialny auta poprzestawiany - dlaczego trzeba było pobawić się autem klienta?
Po odbiorze auta i wyjeździe z hali - piach na kanapie, którego nie było wcześniej. Piach na schowku z przodu. Kilka wiórów z bagażnika trafiło na tunel środkowy auta. Większość elementów wnętrza nawet nie została przetarta, nie wspominając o umyciu. Piasek i kurz w przełącznikach drzwi, jak był -- tak został. Klamka pasażera z nie do końca wytartymi zaciekami chemii. Auto na hali zaparkowane było z otwartą szybą pasażera i niedomkniętymi drzwiami, może po prostu nachlapało do wnętrza z innego auta? Po wskazaniu plam na konsoli, Pani trze suchą szmatką rysując plastik i twierdząc że plama nie zejdzie. Pod wilgotną mikrofibrą sam ją usunąłem w sekundę. Drzwi na wysokości butów nie doczyszczone, chociaż znów - widoczne tarcie plastiku na sucho. Liczniki również tarte na sucho, mimo rys od suchej i brudnej szmatki nie starto nawet plamek z liczników. A może im się chemia skończyła i nie chciało się nikomu jechać do kaufa?
Po wyjściu z auta już na zewnątrz ukazuje się rysa na klapie. Pani każe sprawdzać na rejestratorze z przodu auta, ale co -- czy ktoś położonym narzędziem nie przyrysował klapy z tyłu? "Bo auto miało z przodu otarcia" -- to można traktować auto jakby przyjechało na rozbiórkę? Część rysy pozostawiona na lakierze zaczęła schodzić pod palcem, więc musiała pojawić się po umyciu auta z zewnątrz, choć jeden z panów zapierał się że ten ślad na pewno nie zejdzie więc musiała być wcześniej... Panowie dalej idą w zaparte że to na pewno nie u nich i może coś przyczepiałem do klapy. Ostatecznie chcieli to ratować pastą tempo (sic! pastą tempo to można szorować 20-letnie albo powypadkowe auto z trzecim lakierem, a nie lakier fabryczny na gwarancji).
Poprosiłem o wysłanie nagrania z monitoringu z czasu gdy auto było na hali, ale to niemożliwe. Panowie zaproponowali przejrzenie go -- lecz przy półtoragodzinnym opóźnieniu nie miałem ochoty spędzać tam ani minuty dłużej, a w obawie o więcej uszkodzeń już nie powierzać im auta na poprawki.
Mimo 2x dłuższego czasu, usłudze zdecydowanie daleko do kompleksowego mycia i sprzątania, jakie BMW robi w niższej cenie, no i niestety zero pojęcia o tym jak CZYŚCIĆ materiały wnętrza aby ich NIE NISZCZYĆ, zarazem daleko też do opłaconych usług: w ogóle nie dokonano osuszania przez co na aucie pozostały zacieki. Gdy już wyjeżdżałem autem z hali, chłop za autem latał i szmatką przycierał wodę. Zgaduję że woskowania też nie wykonano, bo nic na to nie wskazuje, mimo że jest to element podstawowej oferty pakietu.
Najsmutniejsze jest to że i obsuwa i zaniedbanie wnętrza wynikało najprawdopodobniej z pojawienia się niespodziewanego klienta z ulicy, którego nie chciano sobie odmówić mimo braku gotowości do podjęcia 2 aut -- ale tłumaczyć to "na to już nie mamy wpływu"?

Adam Jędrzejewski
Adam Jędrzejewski6 miesięcy temu

Niestety 5 lat po wystawieniu opinii 5 gwiazdek muszę ją usunąć i wystawić nową, zdecydowanie gorszą. Niejednokrotnie kupowałem voucher do tego punktu jako dodatek do prezentu dla moich bliskich. Zrobiłem tak też kupując ostatnio voucher swojej rodzicielce. Szczęka mi jednak opadła jak usłyszałem, że musiała ona dopłacić za zwykłe mycie 100zł do vouchera o wartości 150zł ponieważ jak to usłyszała - Skoda Kamiq klasyfikowana jest jako SUV i łapie się na droższy cennik. Nie będę ukrywał, na usta ciśnie się słowo - żenada. Lekko podniesiony miejski crossover, nie większy od Volkswagena Golfa jest tutaj pełnoprawnym SUVem i trzeba płacić za mycie tyle co właściciele takich aut jak BMW X6 lub Audi Q7. Za samo podejście do klienta i bezprecedensowe wyłudzanie pieniędzy (inaczej się tego nie da nazwać) bardzo dziękuję, więcej raczej nie skorzystam. Nie wspominam już o wątpliwej jakości wykonanej usługi. Szkoda, bo początki były naprawdę dobre.

Blizniak
Blizniak3 lata temu

Skorzystałem z usług Premium Car Spa Detailing i jestem mega zadowolony z usunięcia farby i z nałożenia powłoki ceramicznej. Bardzo miła obsługa i kontakt jaki oferuje personel i jednocześnie czuje się przywiązany do usług jakie dostarcza Premium Car Spa Detailing w Włocławku

Mateusz Lange
Mateusz Lange7 miesięcy temu

Ja chciałbym się podzielić opinią na temat części firmy zajmującej się handlem samochodami. Umówiliśmy się na obejrzenie samochodu na konkretną godzinę, w konkretny dzień. Jechaliśmy z myślą żeby wrócić już tym samochodem. Na miejscu okazuje się, że samochód ogląda już kto inny. Trochę nas to zdziwiło, ale grzecznie czekaliśmy aż skończą. W międzyczasie poszedł do nas Pan z którym dzień wcześniej się umówiłem i spytał czy może w czymś pomóc. Wyjaśniłem sytuację, że byliśmy umówieni na tą godzinę, Pan spytał z jakiego numeru dzwoniłem, chyba chcąc się upewnić, że na pewno dzwoniłem. W międzyczasie państwo oglądający stwierdzili, że chcąc jechać na stację diagnostyczną. Zostaliśmy poinformowani, że zajmie to z 15 min i czy chcemy poczekać. Czekaliśmy 50 min, po czym zadzwoniliśmy do Pana obsługującego pytając czy długo mamy jeszcze czekać, na co otrzymaliśmy informację, że jeszcze chwilę to potrwa, dopytaliśmy czy jest sens żebyśmy w ogóle czekali, bo może tamci oglądający są zdecydowani na zakup. Jak się okazało, byli zdecydowani.
Podsumowując, straciliśmy jakieś 3h, kilkanaście litrów paliwa tylko po to żeby popatrzeć jak inni ludzie kupują samochód. Mimo umówienia na konkretną godzinę. Zero poszanowania czasu i pieniędzy innych ludzi. Nie ma jak załatwić sobie motywację dla kupujących w postaci innych zainteresowanych. Większa presja, prezentacja zainteresowania samochodem przez większą ilość ludzi, to mniejsza szansa na marudzienie kupującego, szybsza dezycja i brak potencjalnych negocjacji. Super model biznesowy

Część danych pochodzi z Google Maps